Stellantis reaguje na pojawienie się reklam w samochodach: istnieje możliwość rezygnacji, ale nie dla kierowcy

29

Stellantis, spółka matka takich marek jak Jeep, Ram i Chrysler, w końcu przyznała się do frustracji kierowców, którzy napotykają nieoczekiwane wyskakujące reklamy na ekranach informacyjno-rozrywkowych swoich pojazdów. Chociaż producent samochodów twierdzi, że początkowo było to spowodowane „błędami oprogramowania”, ostatnie incydenty – w tym udokumentowany przypadek reklam części Mopar pojawiających się w pickupie Ram – zmusiły firmę do bardziej bezpośredniej reakcji.

Powtarzający się problem

W zeszłym roku media społecznościowe i fora motoryzacyjne zalały doniesienia o niepożądanych reklamach umieszczanych w samochodach kierowców. Pomimo wcześniejszych wyjaśnień obwiniających błędy backendu, w miarę pojawiania się nowych przykładów sceptycyzm pozostaje wysoki. Problem jest nie tylko irytujący; rodzi pytania dotyczące rozpraszania uwagi kierowcy i etyki zarabiania na interfejsach pokładowych.

Oficjalne stanowisko Stellantis

Firma wprowadza obecnie te wyskakujące okienka w ramach funkcji „Wiadomości w pojeździe” (IVM), zaprojektowanej w celu dostarczania „ważnych informacji”. Obejmuje to powiadomienia o wycofaniu, aktualizacje stanu pojazdu i przypomnienia o subskrypcji. Stellantis twierdzi, że system zaprojektowano tak, aby był dyskretny – komunikaty pojawiają się tylko po zatrzymaniu samochodu i znikają w trakcie jazdy lub po dotknięciu.

Problem polega jednak na tym, że rezygnacja z subskrypcji nie jest taka łatwa. Nie ma na ekranie opcji wyłączenia treści marketingowych. Zamiast tego kierowcy muszą:

  1. Zadzwoń do Działu Obsługi Klienta pod numer 1-800-777-3600 i wyraźnie poproś o „wyłączenie wiadomości w pojeździe”.
  2. Przejdź do witryny internetowej swojej marki (na przykład Connect.ramtrucks.com) i zmień ustawienia w obszarze Profil > Ustawienia wiadomości > W pojeździe > Wyłącz.

Wielki obraz

Sytuacja wskazuje na rosnącą tendencję: producenci samochodów poszukują nowych źródeł przychodów, przekształcając interfejsy samochodowe w platformy reklamowe. Podczas gdy Stellantis kładzie nacisk na wybór klienta, niezręczny proces rezygnacji sugeruje coś innego. To wyraźny sygnał, że reklamy w samochodach już nie zaczną się pojawiać, a kierowcy będą musieli podjąć świadome działania, aby je zablokować.

Głównym problemem nie jest sama reklama, ale brak kontroli kierowców nad interfejsem własnego samochodu. Rodzi to szersze obawy dotyczące prywatności danych, bezpieczeństwa kierowców i przyszłości samochodów podłączonych do sieci. Na razie klienci pozostają zdani na łaskę ustawień wiadomości firmy Stellantis i jej chęci zminimalizowania wyskakujących reklam w pojazdach.