Systemy ostrzegania o senności kierowcy: jak Twój samochód rozpoznaje zmęczenie

4

Nic nie może się równać z pierwotną paniką wywołaną widokiem powoli odjeżdżającej ośmiotonowej ciężarówki. W jednej sekundzie jedzie prosto, w następnej płynnie zmienia biegi, a potem z ostrym szarpnięciem wraca na pas ruchu. Jedziesz nocą autostradą z prędkością siedemdziesięciu mil na godzinę. Dzieci śpią na tylnym siedzeniu. Twoje serce bije szybciej. Albo odpuszczasz gaz i pozwalasz, aby dystans się zwiększał, albo wciskasz pedał do gazu, aby uciec od tej czterdziestotonowej rakiety.

To stary problem. Od samego początku branża transportu komercyjnego jest nękana przez wyczerpanych kierowców. Te samochody są ciężkie. Nie zatrzymują się natychmiast. Nie potrafią manewrować ostro jak Honda Civic. A co ze sterownikami? Wykraczają poza biologiczne granice cyklu snu. Tęsknią za odpoczynkiem, aby dotrzymać terminów. Aby dostać się do domu. Aby dostarczyć towar.

Państwo interweniowało. Przepisy ograniczają teraz czas prowadzenia pojazdu do dwunastu godzin przed obowiązkową dziesięciogodzinną przerwą. Następnie zastosowano rozwiązania technologiczne. Oświetlenie LED w kabinach symuluje poranne światło słoneczne. To oszukuje sterownik rytmu dobowego – wewnętrzny zegar biologiczny organizmu – i myśli, że jest świt. To działa. Częściowo.

Ale o to chodzi. Nie tylko kierowcy ciężarówek zasypiają za kierownicą. Nie jesteś na to odporny. Podobnie twój małżonek. Badacze zajmujący się bezpieczeństwem motoryzacyjnym od lat badają sposoby budzenia pasażerów w samochodach osobowych. Nie chodzi już tylko o kawę i zimne prysznice. Twój następny samochód może dosłownie tobą wstrząsnąć. Albo zatrąbić. Zwłaszcza jeśli kupujesz samochód klasy premium.

Jak samochód rozumie, że zasypiasz?

Większość nowoczesnych systemów ostrzegania o senności kierowcy (DDAS) nie wykorzystuje kamer oka. Jeszcze nie. Zamiast tego patrzą na kierownicę.

System monitoruje Twoje działania za pomocą kierownicy. Szuka pewnych wzorców. W szczególności brak mikropoprawek. Kiedy nie śpisz, dokonujesz drobnych, ciągłych zmian, aby utrzymać samochód na właściwym pasie. Dzieje się to na poziomie podświadomości. Kiedy jesteś zmęczony, te zmiany ustają. Samochód zaczyna się zmieniać. Kierownica pozostaje nieruchoma zbyt długo.

Oprogramowanie porównuje Twój aktualny styl jazdy z wartością bazową. Bada sposób prowadzenia samochodu. Jeśli zaczniesz się poruszać bez wprowadzenia korekt, system to wykryje. Sugeruje zmęczenie. I aktywuje ostrzeżenie.

Które marki oferują systemy ostrzegania o senności kierowcy?

Technologia ta staje się standardem, jednak sposoby jej wdrażania są zróżnicowane.

  • Volvo : Zwana kontrolą ostrzegania kierowcy. Wykorzystuje GPS i czujniki inercyjne. Oblicza boczne położenie pojazdu względem środka pasa ruchu. Jeśli zaczniesz zbaczać z kursu, na desce rozdzielczej pojawi się ikona filiżanki kawy. Miga. Wołanie o przerwę.
  • Mercedes-Benz : Używa asystenta uwagi. Monitoruje kąt skrętu, przyspieszenie i wzorce hamowania. Potrafi wykryć zmęczenie w ciągu trzydziestu minut od rozpoczęcia podróży. Wyświetla komunikat na desce rozdzielczej.
  • BMW : Nazywany „Driver Assistant Professional” lub podobny, w zależności od roku produkcji. Często łączy ostrzeżenie o opuszczeniu pasa ruchu z wykrywaniem zmęczenia.
  • Audi : Wykorzystuje „Asystenta pasa ruchu” w połączeniu z monitorowaniem kierowcy. Niektóre nowe modele obejmują funkcję rozpoznawania twarzy, która pozwala wykryć ziewanie lub zamykanie oczu.
  • Ford : Korzysta z systemu ostrzegania kierowcy. Podobnie jak Volvo, opiera się na danych GPS i układzie kierowniczym. Ostrzega, jeśli Twój styl jazdy wskazuje na zmęczenie.

Dlaczego te systemy istnieją

Jak systemy Mercedes Attention Assist i Volvo Driver Alert wykrywają senność kierowcy

To nie magia. To jest rozpoznawanie wzorców.

Claes Tingvall, który kieruje bezpieczeństwem drogowym w Szwecji, zauważa zmianę. Prawdziwy. Przemysł samochodowy zaczyna poważnie podchodzić do problemu senności za kierownicą, w sposób niespotykany od czasu wprowadzenia obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa w latach sześćdziesiątych. Volvo, Saab, Nissan i Mercedes-Benz przeprowadzają symulacje z kierowcami cierpiącymi na brak snu. Chcą wiedzieć, jak przywrócić cię do rzeczywistości, zanim przekroczysz linię środkową.

Odpowiedzią Volvo jest Driver Alert. Samochód śledzi Twoje działania. Jeśli pomyśli, że zasypiasz, wyda sygnał dźwiękowy. Na desce rozdzielczej miga ikona filiżanki kawy. To delikatne. Saab jest głośniejszy. Ich System ostrzegania kierowcy wykorzystuje głos. Mówi ci: „Jesteś zmęczony”. Następnie eskalacja trwa: „Jesteś niebezpiecznie zmęczony! Przestań, gdy tylko będzie to bezpieczne”. Fotel wibruje. To jest agresywne. To działa.

„Samochód stwierdza, że ​​kierowca śpi.”

Dlaczego samochody muszą uczyć się Twojego stylu jazdy

Skąd więc samochód wie, że jesteś zmęczony? To nie jest czytanie w myślach. To są dane.

Mercedes-Benz stworzył dla modeli z 2009 roku system, który uczy się o Tobie. Od pierwszego dnia komputer pokładowy tworzy profil Twoich nawyków. Jak mocno kręcisz kierownicą? Jak długo jedziesz bez zatrzymywania się? Pory dnia. Tworzy linię bazową.

Następnie następuje porównanie.

Jeśli Twój aktualny sposób jazdy nie jest zgodny z Twoim profilem, system to oznaczy. Być może układ kierowniczy jest bardziej miękki. Być może zjeżdżasz z pasa. Samochód wysyła ostrzeżenie. Nie obchodzi go, czy jesteś zmęczony, rozproszony, czy po prostu zachowujesz się lekkomyślnie. Rezultat jest taki sam. Otrzymujesz sygnał alarmowy.

Volvo robi coś podobnego. Śledzi odległość od samochodu poprzedzającego. Monitoruje Twoją pozycję na pasie. Szuka odstępstw od normy.

Saab wybiera inną ścieżkę. Rozpoznawanie twarzy.

Kamery noktowizyjne monitorują Twoją twarz. Monitorują rozluźnienie mięśni. Wzory migania. Jak długo Twoje oczy pozostają zamknięte pomiędzy mrugnięciami? Jeśli program zauważy, że zaczynasz przysypiać, uruchomi alarm. To jest inwazja na przestrzeń osobistą. To skuteczne.

Co dalej z technologią wykrywania sennych kierowców?

Systemy te stają się coraz inteligentniejsze. Alerty drugiej generacji wykraczają poza sygnały dźwiękowe i wibracje.

Niezależne firmy testują bardziej bezpośrednie interwencje. Podmuchy powietrza z tyłu głowy. Wibrujące kierownice. Automatyczny układ kierowniczy, który delikatnie kieruje Cię z powrotem na wybrany pas ruchu, jeśli zboczysz z drogi. To nie jest w pełni autonomiczna jazda. To jest pchnięcie. Fizyczne przypomnienie, że jesteś w samochodzie.

Systemy ostrzegania o martwym polu już monitorują położenie pasa ruchu. Wiedzą, czy masz włączony kierunkowskaz. Wiedzą, jeśli się wyprowadzasz. Dodaj do tego automatyczne sterowanie, a otrzymasz podstawę systemu ostrzegania o senności kierowcy.

Technologia już tu jest. To tylko czeka, żeby stać się standardem.

Do tego czasu kawa nadal działa.