7-Eleven wypuściło model GT-R za 7,11 dolara. Będziesz za tym tęsknić

5

Większość Nissanów GT-R kosztuje fortunę. A przynajmniej wymagają bardzo imponującej zaliczki. Kosztuje również mniej niż grillowany kurczak i napoje gazowane, które zwykle bierzesz po pracy. 7-Eleven i Hot Wheels znów zaskoczyły.

Zaprezentowali drugą specjalną wersję wspólnego wydawnictwa. W zeszłym roku była to zielona Toyota Supra z logo sieci po bokach. Kolekcjonerzy oszaleli na jej punkcie. Teraz chcą Nissana R35. Nowy – biały. Na kapturze i po bokach umieszczono logo 7-Eleven, przypominające mundur.

Nie wiadomo, ile z nich zostało ostemplowanych. „Oferta ograniczona”. Standardowe zdanie na stacji benzynowej, które oznacza „kup, zanim zniknie*.

Modele można znaleźć w 7-Eleven, Speedway i Stripes (jeśli mieszkasz na zachodzie). Można je także nabyć online na stronie 7collection.com. Wraz z samochodami wypuszczono także odpowiednią odzież. Dlaczego nie?

Czy warto wydawać na to pieniądze?

Zapytaj kolekcjonerów. Już krzyczą w Internecie. Ceny w sklepach oscylują wokół 6,99 dolarów. W sklepie internetowym koszt wynosi 7,11 USD. Specjalny numer wybrany, abyś myślał, że otrzymujesz korzyść, podczas gdy w rzeczywistości płacisz „podatek od wyłączności”. Nadal jest to tańsze niż kupno prawdziwego samochodu. Około dziewięćset tysięcy dolarów.

Zwycięstwo na krótkich dystansach

Ludzie są źli z powodu znaczników. No prawie.

Krytycy twierdzą, że jest to dokładnie ten sam odlewany model, co podstawowa seria w kolorze srebrnym. Ten sam samochód. To samo ciało. Tylko bardziej błyszczący kartonowy podkład. „Sprzedają opakowania”.

Tak. Spójrz na Supru.

Ci goście z zeszłego roku? Sprzedawali swoje modele na rynku wtórnym za dwukrotnie wyższą cenę. Ktoś na eBayu wystawił taki egzemplarz za 269,51 dolarów. Powodzenia, sprzedając go teraz za 7,11 USD. Ironia jest po prostu cudowna.

Nie mówimy, że musisz kupić te modele, aby zabezpieczyć się na emeryturę. Ale jeśli można brać pod uwagę Suprę, opóźnienie jest najbardziej kosztownym błędem.

Hot Wheels robi to od 1968 roku, przywracając dorosłym mężczyznom dzieciństwo, którym wciąż zależy na szybkości i błyszczącym lakierze. Wtedy zadziałało. To nadal działa. Mattel zna swoich odbiorców.

7-Eleven też zna się na rzeczy.

Czy naprawdę chcesz stać przy tej półce za trzy miesiące i żałować, że nie masz dodatkowych siedmiu dolarów? Samochód nie będzie szybszy. Ale będzie rzadsza.

Los się kończy. Półki są puste. Co zrobisz?