Na początku dekady Mercury próbował wejść do segmentu samochodów średniej klasy. Awaria. Rynek się zmienia. Kupujący chcą czegoś więcej niż kompaktowego sedana, ale mniej niż pełnowymiarowego sedana. Wczesne próby zawiodły. Tak więc w połowie lat sześćdziesiątych wartość Merkurego podwoiła się. Nie tylko modyfikowali stare modele. Stworzyli nową bestię.
W rezultacie powstała kometa Merkurego z lat 1966–1967. To nie jest rebranding. To nie jest drobna aktualizacja. To odpowiedź na lukę na rynku. Ford potrzebował samochodu, aby konkurować ze starszym bratem Forda Falcona, Fairlane. Ale Merkury potrzebuje własnej tożsamości. Rozwiązanie jest proste. Spraw, aby Kometa była cięższa. Zrób to mocniej. Uczyń go nieodpartym.
Dlaczego Merkury potrzebuje potężniejszej komety
Początek lat 60. to okres chaosu. Królowały samochody kompaktowe. Potem sytuacja się odwróciła. Samochody pośrednie nabierały tempa. W tym segmencie dominował Ford Fairlane. Merkury nie miał bezpośrednich konkurentów. Obecne modele były albo za małe, albo za drogie. Potrzebowali mostu.
Zwrócili się więc ku platformie Falcon. Okazało się. Możesz na tym polegać. To jednak było za mało dla marki Mercury. Rozwiązanie jest proste. Zwiększony rozstaw osi. Poszerzenie toru. Wzmocniona rama. Kometa z 1966 r. była czymś więcej niż tylko wielkim Sokołem. To jest Merkury. To rozróżnienie jest ważne.
Modelka z 1966 r.: Pierwsze kroki
Kometa Merkurego zadebiutowała w 1966 roku z nowym ciałem. To było dłuższe. Było szersze. Rozstaw osi wynosi 112 cali. Jest o 4 cale dłuższy od Falcona. Dodatkowa długość to nie tylko kwestia wyglądu. Oferuje większą przestrzeń wewnętrzną. Poprawia komfort jazdy. Dzięki temu samochód jest jeszcze sztywniejszy.
Za kulisami kryją się różne opcje. Podstawowy silnik to 6-cylindrowy rzędowy silnik o pojemności 170 cali sześciennych. Niezawodny. Skuteczny. Ale on jest bardzo nudny. Kupujący szukający wydajności zwrócili się ku 289-calowemu silnikowi V8. To ten sam silnik co Mustang. Natychmiast dał Komecie władzę. To nie był tylko przewoźnik rodzinny. Potrafi tańczyć.
Poziomy wyposażenia i typy nadwozia
Mercury oferuje różnorodne wersje nadwozia Comety. Sedan to praktyczna opcja. Coupe jest bardziej sportową opcją. Kombi przyciągają rodziny. Ale to pakiet GT jest naprawdę interesujący. To coś więcej niż tylko ikona. Zawiera ulepszone zawieszenie. najlepsze hamulce. Wybitne spoilery. GT zmienia osobę dojeżdżającą do pracy w samochód kierowcy.
Aktualizacja z 1967 r.: Ulepszona formuła
Rok modelowy 1967 przyniósł niewielkie zmiany. Przód ma nową osłonę chłodnicy. Wymieniono tylne światła. To nie są poważne reformy. Poprawiają się. Zapewniają świeżość Comet. Dają klientom znać, że Mercury nadal ich słucha.
Mechanicznie zmiany są minimalne. Opcje silników V8 nadal są mocne. Sterowanie zostało nieco ulepszone. Wnętrze zostało nieco odświeżone. W dalszym ciągu stawiamy na jakość. Jeśli chodzi o niezawodność. O wrażeniach z jazdy. Merkury nie próbuje wynaleźć koła na nowo. Ciężko pracują, aby było idealnie.
Reakcja rynku
Jak zareagował rynek? Kometa z 1966 r. sprzedawała się dobrze. Znalazł swoją publiczność
W latach 1966–1967 trwałość nie była głównym tematem marketingu Comety. Chodziło o prędkość prostą.
Merkury dokładnie wie, co sprzedaje. Nie sprzedają samochodów, które przetrwały epokę lodowcową. Sprzedają samochody, które pozostawiają konkurencję daleko w tyle.
To przejście oznaczało koniec ery „niezawodności” i początek ery wydajności.
Test wytrzymałościowy dla „Prodigy”
Ben D. Mills jest kimś więcej niż tylko sprzedawcą. Jest „cudownym dzieckiem”.
Mills, jedno z dziesięciorga cudownych dzieci, które pomogły Henry’emu Fordowi II ustabilizować firmę po II wojnie światowej, miał doświadczenie w inżynierii i prawie. Służył w Siłach Powietrznych Armii i został odznaczony Brązową Gwiazdą, zanim objął stanowiska kierownicze.
Od 1958 roku był dyrektorem generalnym oddziału Lincoln-Mercury i musiał wyróżnić Cometę na tle innych.
Ford Falcon to najlepiej sprzedający się samochód kompaktowy w Ameryce. Wczesna Comet była bardziej luksusową wersją Falcona ze znaczkiem Mercury. Kupujący o tym wiedzą. Ich to nie obchodzi.
Jednak Mills i kierownik sprzedaży Paul F. Lorenz chcieli czegoś więcej niż tylko lojalności opartej na zmianach na tabliczce znamionowej. Potrzebowali reputacji.
Jaka jest ich strategia? Wytrzymałość.
Promowali oryginalną Cometę kampaniami PR mającymi na celu poprawę niezawodności.
Przejechanie 100 000 mil
Promocja w mediach nie ustała.
W 1964 roku na tor Daytona International Speedway przybyły cztery samochody Comet. Przejechali 100 000 mil.
Średnia prędkość? Ponad 105 mil na godzinę.
Ustanowili 732 rekordy wytrzymałości FIA.
Kampania nie ograniczała się do toru. Flota fabryki Comet z 1965 roku przejechała 26 247 mil z Ameryki Południowej do Fairbanks na Alasce. Zajęło to 40 dni.
Konstruktor samochodów wyścigowych Don Bailey spotkał się z prasą na mecie. Jego cytat jest prosty, ale mocny.
“Z technicznego punktu widzenia nawet gaźnika nie regulowałem na wysokość. Nie było ani jednej awarii. Świec też nie wymieniałem.”
To zadziałało.
Samochody sprzedawano ze względu na ich trwałość. W latach 1961–1964 sprzedaż komety przewyższała sprzedaż pełnowymiarowego Merkurego. Stał się najlepiej sprzedającym się modelem w swojej klasie.
W 1965 roku sprzedaż nieznacznie spadła.
Merkury potrzebował nowego haka.
Skład komety Merkury z 1966 r
Model z 1966 roku zmienił wszystko.
Com nie był już kompaktem. Wyrósł na prawdziwego zawodnika klasy średniej.
Mercury zwiększył rozstaw osi w coupe i sedanach. Styl stał się „ważniejszy”.
Cztery reflektory zastąpiły pojedyncze jednostki. Samochód stał się szerszy. Bardziej przestronny.
Poprzednie próby, takie jak Meteor z lat 1962–1963, nie udało się zdobyć średniej półki cenowej. W latach 1964–1965 Kometa próbowała wypełnić tę niszę, ale pozostała „senior Compactem”.
Kometa z 1966 r. w końcu przekroczyła granicę.
Ale wraz ze wzrostem rozmiaru nastąpiła zmiana tożsamości.
Merkury porzucił narrację o „niezawodności”. Nie było potrzeby udowadniać, że samochód przetrwał podróż na Alaskę. Wszyscy wiedzieli, że był twardy.
Teraz musiał udowodnić, że jest szybki.
Na pierwszy plan wysunęły się wyścigi drag.
Machina marketingowa przestawiła bieg na czasy ćwierć mili. Tabliczka znamionowa nie oznaczała już po prostu przeżycia podróży. Teraz chodziło o dominację na torze.
Kometa Merkurego z 1966 r. była czymś więcej niż tylko zmianą stylu. Zmienił zajęcia.
Do tego roku Kometa była zwarta. Żył w cieniu Forda Falcona i dzielił platformę zaprojektowaną z myślą o mniejszych budżetach i mniejszych przestrzeniach. Wszystko to zakończyło się w 1966 roku.
Merkury przeniósł Comet do nowego, kluczowego segmentu samochodów średniej wielkości.
To nie jest tylko mała korekta. Jest to całkowite przejście na nową platformę. Comet wykorzystuje teraz tę samą konstrukcję skorupową, co Ford Fairlane z 1966 roku. Zależność uległa zmianie: Falcon stał się modelem pochodnym, zbudowanym na skróconej wersji architektur Fairlane i Comet.
Obydwa samochody były całkowicie nowe.
Zwiększanie rozmiaru miało sens. Rynek się zmieniał. Konsumenci chcieli więcej przestrzeni. Chcieli większej obecności na drodze.
Comet dorównuje pośrednim modelom A-Body firmy GM.
Bezpośrednio zmierzył się z poważnymi konkurentami. Oznaczało to Chevroleta Chevelle, Pontiac Tempest i LeMans, Oldsmobile F-85 i Cutlass, Buick Special i Skylark.
Było to również wyzwanie dla Chryslera i AMC.
Plymouth Belvedere, Dodge Coronet, Rambler Classic.
To posunięcie dało Komecie lepszą broń w wyścigu o władzę w połowie lat 60-tych.
Opcje silników znacznie się rozszerzyły.
Comet 1966 można było teraz zamówić z silnikiem V8 o pojemności 390 cali sześciennych. Wcześniej najmocniejszym dostępnym silnikiem był mały blok 289. Znaczący wzrost mocy był zauważalny.
Maksymalna moc Cyclone GT wzrosła z górnych 289 do 335 KM. flagowiec ma 390.
Waga nie mogła pozostać niezauważona. Masa twardego dachu GT z 1966 r. wzrosła zaledwie o 321 funtów w porównaniu z cyklonem z 1965 r. Jest to wydajna konstrukcja dla dużego pojazdu.
Analiza składu Comet z 1966 roku
Seria Comet 1966 została podzielona na cztery główne serie:
- 202
*Kapri - Caliente
*Cyklon
Produkowano także kombi.
Dwa modele: Voyager i Villager.
Podstawowa seria 202 jest inna.
Dostępne tylko w wersjach nadwozia 2-drzwiowego i 4-drzwiowego sedana. Nie ma hardtopów. Nie ma kabrioletów.
Odcinek 202 jest krótki. Tył skrócono o 7,1 cala.
Całkowita długość? 195,9 cala.
Bagażnik jest mały. 15 stóp sześciennych.
Porównaj z Capri, Caliente i Cyclone. Mają 17 stóp sześciennych przestrzeni bagażowej.
Być może zastanawiasz się, dlaczego krótki i mały model podstawowy jest ważny. To było na sprzedaż.
W 1966 roku skromna seria 202 stała się najlepiej sprzedającym się modelem Comet.
Niezawodność przebiła styl. Praktyczność była ważniejsza niż moc.
Rynek nagradza pojazdy podstawowe do codziennej jazdy.
Ale co, jeśli chcesz odznakę GT? Platforma jest solidna. Silnik 390 zasługuje na swoją nazwę. Podwozie wytrzymało dodatkowy moment obrotowy.
Klasa średnia nie jest już segmentem niszowym. To jest główny nurt.
A Mercury miał samochód, który to potrafił
Capri: praktyczny luksus
Capri znajduje się na szczycie łańcucha pokarmowego. To nie była tylko odznaka; był wyjątkową osobowością. Można go było kupić jako czterodrzwiowy sedan lub dwudrzwiowe coupe z twardym dachem. Zastąpił serię 404 z lat 1964–1965, która porzuciła swoją tożsamość na rzecz oferty bardziej premium. Standardowe wyposażenie nie jest pretensjonalne, ale przemyślane w najdrobniejszych szczegółach. Jasne listwy na nadkolach. Ozdobne nakładki na progi drzwi. Kierownica sprawia wrażenie luksusowej, ale nie sprawia wrażenia taniej.
Dostępne są dwie opcje tapicerki: cała winylowa lub winylowa z tapicerką. Dodatkowo schowek posiada zamek. Małe rzeczy. To produkt, który można nie tylko zobaczyć w salonie, ale także spróbować i poczuć na własnych rękach.
Caliente: wyższy poziom
Mercury Caliente z 1966 r. był luksusowym modelem Komety. To była odznaka, którą chciałem nosić. Deska rozdzielcza jest standardowo wykończona strukturą imitującą drewno. Pod stopami znajduje się dywan o strukturze pętelkowej. Luksusowe podłokietniki ze światłami postojowymi i klamki wyznaczały ówczesny wystrój wnętrz. Sterowanie ogrzewaniem i odszranianiem szyb. Deska rozdzielcza jest w pełni wyposażona. Lusterko boczne kierowcy regulowane z wnętrza kabiny.
Nie chodzi tylko o typ sylwetki. Mercury produkował kabriolety, sedany i hardtopy pod marką Caliente. W 1966 roku firma Mercury osiągnęła kamień milowy, produkując milionowy samochód – Comet. Było to czterodrzwiowe Caliente. Świadczy to oczywiście o wolumenie produkcji, ale także o wielowarstwowej strategii.
„Merkury zbudował w 1966 roku swoją milionową kometę, czterodrzwiową Caliente”.
Hierarchia układu napędowego
Za kulisami opcje są obszerne. Wszystkie samochody Comet, w tym kombi, zaczynają się od dwóch podstawowych silników.
- 6-cylindrowy rzędowy silnik o pojemności 200 cali sześciennych. Konstrukcja z popychaczem. 120 koni mechanicznych. Ekonomiczny wybór.
- 289 cali sześciennych V-8. 200 koni mechanicznych. Podstawowy poziom wydajności.
Jeśli jednak dopłacisz, lista stanie się jeszcze ciekawsza. Dodano również opcjonalny 390 cali sześciennych V-8. Obydwa były wyposażone w dwukomorowy gaźnik.
- Wersja z manualną skrzynią biegów: 265 KM.
- Wersja z automatyczną skrzynią biegów: 275 KM.
Wersja automatyczna jest mocniejsza. Dziwne, prawda? Zazwyczaj ręczne skrzynie biegów zapewniają większą moc, ponieważ mają mniejsze straty pasożytnicze. Tutaj Mercury dostroił wersję automatyczną nieco inaczej. A może przemiennik momentu obrotowego pozwala na bardziej elastyczne ustawienia, które nie są dostępne dla kierowców manualnych. Dzięki temu Comet ma charakterystyczny dźwięk „va-va-voom” bez konieczności zmiany biegów.
Różnica pomiędzy podstawowym sześciocylindrowym silnikiem a topowym silnikiem V-8 jest ogromna. Różnica mocy między podstawowym V-8 a opcjonalnym 390 wynosi 55 koni mechanicznych. To wystarczy, aby zmienić sposób, w jaki samochód zachowuje się na drodze. Poziomy wyposażenia Capri i Caliente wystarczą, aby nadać niepowtarzalny charakter nie tylko wnętrzu, ale także układowi napędowemu.
Poniżej szczegółowo omówiono dynamikę jazdy.
1966 Comet Cyclone GT: Zbudowany na potrzeby wyścigu Indianapolis 500
Ta replika czołowego motocykla Cyclone GT z Indianapolis 500 z 1966 r. oddaje surowego, nieoszlifowanego ducha amerykańskich samochodów typu muscle car z połowy lat 60. Ford nie tylko wbudował silniki w panele nadwozia. Stworzyli hierarchię osiągów, zaczynając od podstawowego zespołu napędowego, a kończąc na pakiecie wyścigowym.
Opcje transmisji i moc standardowa
Jeśli kupiłeś Cometa z sześciocylindrowym silnikiem, wybór skrzyni biegów ograniczał się do trzybiegowej manualnej. Tak, pierwszy bieg nie miał synchronizatora. Przed włączeniem biegu trzeba było dwukrotnie przeciągnąć sprzęgło lub poczekać, aż obroty się wyrównają. Jest to niewygodne, ale pozwala zaoszczędzić pieniądze. Modele V-8 były standardowo wyposażone w trzybiegową manualną skrzynię biegów z pełną synchronizacją. Lepsza? Tak. Nadal mechaniczny? Niewątpliwie.
Opcje rozszerzają się dalej. Jeśli nie podoba Ci się sprzęgło, możesz zdecydować się na trzybiegową automatyczną skrzynię biegów MultiDrive Merc-O-Matic. Jeśli jednak masz silnik V-8 i nie holujesz furgonetki (ponieważ samochody dostawcze nie są wyposażone w czterobiegową skrzynię biegów), możesz użyć dźwigni zmiany biegów montowanej w podłodze. To jest podstawa rynku entuzjastów.
Linia Cyklonu wyróżniała się. To nie tylko poziom wyposażenia. To serial performerski. Dostępny tylko jako coupe lub kabriolet z indywidualnymi siedzeniami, Cyclone jest warty obejrzenia. Nadwozie typu kabriolet to nowość w tej serii i stanowi odświeżającą opcję dla tych, którzy szukają wiatru we włosach i mocy. Wszystkie kabriolety Comet z tamtej epoki miały szklane tylne szyby i pięciowarstwowe dachy z tkaniny zapewniające trwałość. Pod maską standardowo znajdował się dwugaźnikowy silnik V8 o pojemności 289 cali sześciennych. Był niezawodny. To było trwałe. Ale to nie koniec historii.
Pakiet opcji GT
Zdobądź pakiet opcji GT, a Comet nie będzie już codziennym środkiem transportu. Gwiazdą jest tutaj silnik V8 o pojemności 390 cali sześciennych. Ford dostrojił ten duży blok tak, aby wytwarzał 335 koni mechanicznych przy 4800 obr./min i moment obrotowy 427 Nm przy 3200 obr./min. Liczby te to nie tylko chwyt marketingowy. Określają osiągi samochodu na drodze lub torze.
W jaki sposób Ford wycisnął większą moc z tej samej pojemności skokowej? Wynika to z oddychania i geometrii mechanizmu dystrybucji gazu. GT 390 zastępuje standardowy układ wydechowy swobodnie przepływającym dwururowym układem wydechowym. Standardowy skok zaworu wałka rozrządu wynosi 0,40 cala. Hydrauliczny wałek rozrządu GT podnosi go do 0,48 cala. Większy udźwig oznacza więcej powietrza i paliwa wchodzącego do cylindra.
Stopień sprężania również ilustruje ten fakt. Ocena GT 10,5:1 jest o całą jednostkę wyższa niż łagodnego standardowego dużego bloku. Przy właściwym paliwie wyższy stopień sprężania zwiększa wydajność i moc. W tym spragnionym silniku Ford zainstalował czterolufowy gaźnik Holley o średnicy 1,562 cala. Chromowane wykończenie silnika i maska z włókna szklanego dopełniają całości. Oczywiście te wloty powietrza nie są funkcjonalne, ale pokazują cel. Aby zapewnić wentylację, nie musisz kupować kaptura. Kup go ze względu na estetykę mocy.
Skrzynie biegów i wariant GTA
Standardowa skrzynia biegów Cyclone GT to w pełni zsynchronizowana, trzybiegowa skrzynia biegów z dźwignią zmiany biegów zamontowaną w podłodze. To bardzo proste.
Większość entuzjastów samochodów uważa Mercury Cyclone z 1966 r. za prosty samochód na kucyku. Oni się mylą. Bazowy model był konserwatywny, ale najwyższej klasy wersja GT kryje w sobie wielką tajemnicę. Wiele osób nie wie, że ta wersja była standardowo wyposażona w silnik o mocy 410 KM. Nie chodzi tylko o delikatne zmniejszenie mocy w celu spełnienia standardów ochrony środowiska i komfortu. To duża moc, która radykalnie zmienia osiągi samochodu na drodze i w salonie.
Pakiet Heavy Duty GT
Mercury nie tylko umieścił pod maską mocny silnik. Stworzyli wokół tego cały pakiet. Kupując Cyclone GT, otrzymujesz mocniejsze sprężyny przednie i tylne. Amortyzatory zostały wzmocnione. Stabilizator pomaga kontrolować przechylenie nadwozia w ciasnych zakrętach. Zmodernizowano także układ chłodzenia, dodając wentylator silnika „Power Booster”, który zapobiega przegrzaniu 410-konnej jednostki pod obciążeniem.
Rozstaw osi odpowiadał agresywnemu wyglądowi. Otrzymujesz trwałe 5,5-calowe koła z nylonowymi oponami 7,75×14. Ten zestaw jest bardzo wyjątkowy pod względem wizualnym z bocznymi paskami i niestandardową plakietką GT.
Cena tutaj jest interesująca. Cena podstawowa wynosi 2891 USD. Mercury wie jednak, że jej docelowi klienci szukają przedmiotów luksusowych. Dodaj czterokierunkowo elektrycznie sterowane fotele, zegar, obrotomierz, elektrycznie sterowane szyby, wspomaganie hamulców, wspomaganie kierownicy i radio AM/FM, a łączna cena przekracza 3500 USD. Był drogi jak na model z 1966 roku, ale jego osiągi sprawiły, że było warto dla kupujących, którzy chcieli wydajności bez poświęcania komfortu.
Potężny wpływ Indianapolis 500
Marketing często decyduje o sukcesie lub porażce wprowadzenia samochodu na rynek. W 1966 roku Mercury wykonał klasyczną sztuczkę. Ze względów bezpieczeństwa na wyścigu Indianapolis 500** w 1966 r. wybrali kabriolet Cyclone GT.
Czy to jest skuteczne? Wynik jest bardzo dobry.
Awans na oficjalny samochód bezpieczeństwa zaowocował sprzedażą znacznie przewyższającą sprzedaż standardowego Cyclone. Mercury sprzedał 13 812 coupe GT i 2158 kabrioletów GT. Porównaj to ze standardowym cyklonem. Standardowy model sprzedał zaledwie 6889 coupe i 1305 kabrioletów. Sprzedaż wersji GT znacznie przewyższyła sprzedaż modelu podstawowego. Ludzie chcą wyglądu samochodu i ukrytego dowodu jego osiągów.
Kombi Mercury Comet: praktyczny, ale cichy
Podczas gdy Cyclone GT jest gwiazdą, kombi Mercury Comet ma swoją własną niszę. Chociaż nie był to bestseller w porównaniu z Cyclone GT, był skierowany do określonej grupy demograficznej.
Zarówno modele kombi Villager, jak i Voyager są wyposażone w dwufunkcyjną tylną klapę. Była to wówczas nowość i była dostępna również w pełnowymiarowych modelach Forda i Mercury, a także Fairlane. Dwustronne tylne drzwi można otwierać od góry lub z boku, co ułatwia załadunek w ciasnych garażach.
Villager jest wyposażony w te drzwi w standardzie. Za podróż Voyagerem pobierana jest dodatkowa opłata. Korpus Voyagera ma prosty profil. Villager ma boczne panele di-noc w kolorze „Walnut” i tylną klapę, co czyni go bardziej stylowym.
Pod skórą oba wagony poruszają się na rozstawie osi wynoszącym 113 cali. Inne wersje nadwozia Mercury mają 116-calowy rozstaw osi, co sprawia, że kombi są nieco krótsze. Po złożeniu oparć drugiego rzędu siedzeń przestrzeń bagażowa wynosi 109,5 cala. Całkowita pojemność ładunkowa wynosi 85,2 stóp sześciennych z dodatkowym 8,5 stopy sześciennej przestrzeni pod tylnym bagażnikiem.
Opcje wnętrza obejmują pełną tapicerkę winylową. Kupujący mogą dodać trzecie siedzenie tyłem do kierunku jazdy z pasami bezpieczeństwa. Inne opcje obejmują bagażnik dachowy i elektrycznie sterowaną tylną szybę. To był praktyczny transport. Nic ekstra. Po prostu przestrzeń.
Tajemnica reflektorów stosowych
Kolekcjonerzy zawsze zastanawiali się, dlaczego Ford i Mercury Comet z 1965 r. miały ułożone reflektory. Dlaczego większy Mercury i Ford Fairlane nie korzystają z tego samego projektu?
W Motor Trend badamy nowe samochody za każdym razem, gdy trafiają do sprzedaży. Odpowiedź znajdziesz w regulaminie studia i terminach.
Bill Schenk, projektant w studiu Comet podczas
Wielka debata na temat reflektorów
Istnieje kilka teorii wyjaśniających, dlaczego Cyclone miał ułożone (pionowo) reflektory. Shenk stwierdził następnie, że zmiana wyglądu Forda i samochodów z 1965 roku stała się problemem po tym, jak Iacocca zmusił Forda do zmiany reflektorów. Bordinat nalegał, aby Mercury miał poczwórne reflektory montowane z boku i tradycyjną osłonę chłodnicy. Jednak przednie błotniki Comety z 1965 r. były już wyposażone w ułożone w stos reflektory, co było przyczyną tego problemu.
A.B. (Buzz) Grisinger, który przez ostatnią dekadę był dyrektorem ds. projektowania Lincoln Mercury, potwierdził tę historię. Pan Griesinger, który w latach 90. był szorstki, przyznał, że Mercury rzeczywiście zaprojektował model z 1965 r. z ułożonymi w stos reflektorami. Dodał jednak, że w tamtym czasie nad koncepcją pionowych reflektorów pracowała nie tylko Dearborn, ale cała branża. Pamięta, jak Bordinat przyszedł pewnego dnia i poprosił o inny motyw, aby Mercury z 1965 r. nie wyglądał jak Ford z 1965 r.
Szefem oddziału Forda był Joe Oros, ówczesny dyrektor ds. Projektowania Forda. Historia Orosa różni się od historii Schenka. Według jego ówczesnych notatek, reflektory Forda z 1965 r. zostały zaprojektowane w studiu Forda, a nie Mercury, a prace nad reflektorami Forda z 1965 r. rozpoczęły się w styczniu 1962 r. Ta data odpowiada na drugie pytanie. Czy pionowe reflektory Forda są inspirowane Grand Prix Pontiaca z 1963 r.? Najwyraźniej nie, chyba że projektanci Forda jakimś cudem dostrzegli przedprodukcyjny prototyp Pontiaca.
Były główny inżynier Forda, Gale Halderman, potwierdził tę historię. Halderman uważa również, że ułożone reflektory pochodziły od Forda, a nie Merkurego. Przypomniał sobie, że program na rok 1965 był w tym samym czasie bardzo napięty, obejmujący Mustanga i Galaxie, więc koszty oprzyrządowania były bardzo ważne.
Halderman wyjaśnia, że Bordinat był geniuszem w minimalizowaniu kosztów oprzyrządowania, a wgnieciony, pudełkowaty przedni błotnik Forda z 1965 r. został zaprojektowany specjalnie w celu zminimalizowania kosztów oprzyrządowania. Ford użył płytkiej matrycy do tłoczenia i złożył każdy błotnik wzdłuż poziomego wcięcia, więc ze względów ekonomicznych zainstalowano reflektory Forda z 1965 r.: linie objętości.
Pan Halderman wspomina, że duży projekt Forda z 1965 r. nie był pilnym przedsięwzięciem i nie przypomina sobie, aby Iacoca czy Petersen nalegali, aby Ford wykorzystał motyw zaprojektowany przez Mercury. Powiedział, że jest prawdopodobne, że Ford i Mercury zajmowali się tymi samymi tematami w tym samym czasie, potwierdzając twierdzenie Griesingera, że Bordinat odradzał wersję Mercury, aby wizualnie oddzielić Forda i Mercury.
Reflektory pionowe stały się popularne w latach 60-tych. Został on zainstalowany w Comecie z 1965 roku i pozostał przez następne dwa lata modelowe. Odpowiednik średniej wielkości Forda, Fairlane, również miał ułożone reflektory w latach 1966–1967, a oprócz wspomnianego powyżej Pontiaca i pełnowymiarowych Fordów, kilka modeli Cadillaca, Buicka, Plymouth i AMC również miało ułożone reflektory do 1969 roku.
Na następnej stronie dowiesz się o działaniu Komety Merkurego.
Więcej informacji o różnych typach samochodów znajdziesz na:
-
samochód mięśniowy
-
samochód sportowy
Występ komety Merkurego z 1966 r
Magazyn Car Life przetestował osiągi Mercury Cyclone GT z 1966 r. i nie zrobił na nim wrażenia. Magazyn Car Life odnotował rozkład masy samochodu wynoszący 56,4/43,6 i zamontowane w nim ledwo wystarczające opony Goodyear Power Cushion. marginalne hamulce bębnowe; oraz powolny, nadmiernie wspomagany układ kierowniczy, co negatywnie wpłynęło na osiągi Mercury Comet z 1966 roku.
Magazyn uznał prowadzenie GT za przeciętne. Magazyn Car Life również nie był pod wrażeniem silnika o pojemności 390 cali sześciennych, stwierdzając: „… gaźnik 390/4 w żadnym wypadku nie był najmocniejszym silnikiem”. Wytwarzał wystarczający moment obrotowy przy niskich obrotach i wystarczającą moc do celów znamionowych, ale po prostu nie sprawiało to frajdy”.
Dlaczego 390 V-8 GT nie zrobił wrażenia na Car Life
Liczby wyglądają dobrze na papierze. Silnik V8 Mercury Cyclone GT o pojemności 390 cali sześciennych generuje moc 335 koni mechanicznych. Ale magazyn Car Life w to nie wierzył. Ich testerzy odkryli zasadniczą wadę w silniku. Wskazują bezpośrednio na głowice cylindrów.
„Ograniczone otwory zaworowe nie pozwalają silnikowi oddychać” – napisał tester. Popychacze hydrauliczne pogarszają sytuację. Ograniczyli maksymalną prędkość obrotową. Nie można było przekroczyć 5000 obr./min. Nawet przy otwartym układzie wydechowym. Popychacze wytwarzały zbyt duże ciśnienie oleju przy dużych prędkościach. Sam silnik się dławił.
Dane dotyczące wydajności odzwierciedlają to ograniczenie. Prędkość maksymalna wynosi 200 km/h z automatyczną skrzynią biegów i przełożeniem końcowym 3,25:1. Czas na ćwierć mili wynosi 15,2 sekundy przy prędkości 90 mil na godzinę. Przyspieszenie od 0 do 60 mil na godzinę jest szybkie i wynosi 6,6 sekundy. Ta różnica świadczy o zdolności modelu 390 do radzenia sobie z niskim momentem obrotowym. Nie było innego wyjścia.
Zmiana przywództwa w Lincoln-Mercury
W roku 1967 oferta Comet pozostała w dużej mierze niezmieniona. Jednakże ludzie kierujący oddziałem Lincoln Mercury zmienili się. W 1964 roku Ben D. Mills został awansowany na wiceprezesa ds. zakupów. Stanowisko dyrektora generalnego objął jego asystent, Paul F. Lorenz.
W 1966 r. następcą Lorenza został Gar Laux. Laux był kierownikiem sprzedaży oddziału Forda pod kierownictwem Lee Iacocca. Lorenz nadzorował sezon sprzedaży 1966. W 1967 roku Laux wziął stery w swoje ręce.
Bez modelu Cougar do połowy lat sześćdziesiątych Merkury mógłby stać się nieistotny. Nowe sportowe coupe uratowało markę.
Spadek sprzedaży i wpływ Cougara
Z perspektywy czasu można stwierdzić, że w 1967 r. duże modele Mercury sprzedały się w liczbie prawie 123 000 sztuk. To o 29% mniej niż 173 000 sztuk w 1966 r. To także spadek o 32,5% w porównaniu z najwyższą sprzedażą w 1965 r., wynoszącą 182 000 sztuk.
Począwszy od 1965 roku, pełnowymiarowe samochody ponownie stały się bestsellerami Mercury. Kometa pozostała konkurencyjna, ale perspektywy nie były jasne.
Comet cieszył się dużym zainteresowaniem w 1966 roku. Sprzedano 170 000 sztuk. Do 1967 roku liczba ta spadła do 81 000. Strajk w tym roku dotknął wszystkich producentów samochodów. Ale Cougar skradł światło reflektorów. W 1967 roku Mercury wyprodukował około 151 000 Cougarów. Nowe coupe doprowadziło do rekordowej sprzedaży. Wyraźnie jednak odciągnął kupujących od droższej Comety.
Marketing „Samochód dla mężczyzn”
Na kolejnych stronach znajdziesz więcej informacji na temat Komety Merkury z 1966 roku i jej następczyni z 1967 roku.
W roku modelowym 1967 kierownictwo Lincoln-Mercury porzuciło „trwałość” jako główny punkt sprzedaży. Zmienili nazwę Komety na „samochód mężczyzny”. Broszura dealera z tego roku brzmiała: „Mężczyźni, którzy kochają dreszczyk emocji związany z wysokimi osiągami, w naturalny sposób docenią dwudrzwiowe coupe lub kabriolet Cyclone. V-8 Cyclone 289 to samochód prowadzony przez mężczyzn… To jest samochód wyczynowy dla mężczyzn. Mercury Cyclone jest dla mężczyzny, który lubi dużo akcji”.
I tak poszło.
Marketingowa porażka
Bądźmy szczerzy w sprawie kampanii Man’s Car. Na rok 1967 firma Mercury ustaliła cenę coupe Cyclone GT z twardym dachem na 3034 dolarów, co stanowi wzrost o 143 dolarów w porównaniu z poprzednią ceną, co prawdopodobnie nie było dużą ofertą dla osób poszukujących samochodu pasującego do ich stylu życia. Kampania reklamowa była celowym środkowym palcem wobec rodzącego się ruchu feministycznego. Ruch wyzwolenia kobiet nie był tylko trendem, był zagrożeniem. W oczach establishmentu było to równie niebezpieczne, jak antywojenne protesty przeciwko wojnie w Wietnamie: palenie staników i tlące się wezwania do komisji poborowej.
Przesłanie Madison Avenue do nabywców Mercury było proste: „W chaotycznych czasach kupuj od instytucji, którym możesz zaufać”. Pytanie? Ta kampania prawdopodobnie zniszczyła sprzedaż Cometa wśród kobiet. Kto chciałby prowadzić samochód, który wyraźnie go wyklucza? Tymczasem sama jednostka już porzucała nazwę Kometa. Tylko sedan 202 i kombi Voyager zachowały tę plakietkę. Pozostałe modele stały się po prostu „nazwami seryjnymi”. Zachowano jednak jednolitość stylistyczną. Pełnowymiarowa osłona chłodnicy zastąpiła dzieloną konstrukcję z 1966 roku. Pionowe tylne światła zastąpiły poziome. Tylny zderzak wydłuża samochód o 0,5 cala.
Specyfikacja silnika i rewelacja 427
Za kulisami sytuacja pozostawała w dużej mierze statyczna. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 200 cali sześciennych i silnik V8 o pojemności 289 cali sześciennych pozostają niezmienione. Dwukaratowy silnik 390 został skonsolidowany w wersję o mocy 270 KM. Nadal można było wybrać manualną skrzynię biegów lub nową automatyczną skrzynię biegów Select-Shift Merc-O-Matic. Jednak na szczycie pakietu wydajności Cyclone GT znajdował się czterosamochodowy model 390, który został pozbawiony zasilania. Jego moc spadła do 320 KM. w porównaniu do poprzednich 335 KM, ale moment obrotowy i stopień sprężania pozostały takie same.
Prawdziwą historią był silnik 427.
W 1966 roku 427 V-8 był duchem. W broszurze cenowej skromnie podano, że produkt będzie można zamawiać od 1 stycznia. Było to rzadkością w przypadku modeli pośrednich Forda. W 1967 roku Merkury już tego nie ukrywał. Katalog otwarcie wymieniał dwie wersje.
Cyclone 427 rozwija moc 410 KM. przy 5600 obr./min i 476 Nm momentu obrotowego przy 3400 obr./min. Używał pojedynczego gaźnika czterowęglowego. Cyclone 427 Super został wyposażony w silnik z dwoma czterowęglowymi gaźnikami, który rozwijał moc 425 KM. przy 6000 obr./min i 480 Nm przy 3700 obr./min. Oba silniki miały sztywne popychacze, miski olejowe o pojemności 6 litrów i stopień sprężania 11,1: 1.
Tutaj robi się ciekawie.
Silniki te kosztują o 1129 dolarów więcej. Były dostępne tylko z 4-biegową skrzynią biegów. Można je było zainstalować w zamkniętych dwudrzwiowych modelach Comet z 1967 roku. Nawet dla sedana 202. Tak, Bobtail 202 może pomieścić silnik 427. To cud techniczny, dla którego nikt by się nawet nie zawracał sobie tym głowy.
Model 427 ma wspólne DNA rodziny bloków Y o powierzchni 352 cali sześciennych z modelem 390. Jednak w przeciwieństwie do ulicznego modelu 390, model 427 został zaprojektowany do wyścigów dragsterów. Odlewy były cięższe. Wzmocniono tłoki, korbowody, wał korbowy z kutej stali i wytrzymałe, skręcane śrubami pokrywy łożysk głównych. Pomimo swojego wysokiego profilu Mercury sprzedawał się słabo.
Krajowe dobra konsumpcyjne i koniec pewnej ery
Jeśli nie chciałeś samochodu wyścigowego, były inne opcje. Czterodrzwiowy sedan Grande miał nylonową tapicerkę z dzianiny w romby za 105 dolarów. Można dodać 8-ścieżkowy odtwarzacz stereo lub wspomagane przednie hamulce tarczowe. Stare, dobre opcje pozostają na swoim miejscu, w tym winylowy dach, klimatyzacja Whisper-Aire i zdalnie sterowana pokrywa bagażnika.
Do 1968 roku nazwy Montego i Cyclone zastąpiły większość serii Comet. To zupełnie inna historia. Rok modelowy 1966, a zwłaszcza rok modelowy 1967, były szczytem.
Na następnej stronie znajdują się modele, ceny i numery seryjne.
Więcej informacji o pozostałych kategoriach:
– muscle car (samochody z mocnymi silnikami)
– samochód sportowy (samochody sportowe)
Dane dotyczące komety Merkurego 1966–1967
Kometa zaczyna się tutaj poruszać. Jego rozmiar wzrósł. Jej produktywność wzrosła. Poniższe informacje obejmują okres świetności.
Merkury Kometa GT i dominacja cyklonu
W 1967 roku Cyclone z pakietem GT ponownie znalazł się na szczycie linii Comet. Wiodącą pozycję piastował także w 1966 roku. To nie są tylko tabliczki znamionowe. To są poziomy wydajności. Ford zbudował je, aby konkurować z Mustangiem i Falconem. Ale liczby mówią co innego o tym, czego naprawdę chcą kupujący.
Podstawowy model 202 jest nadal tani. Pozostaje lekka. W 1966 r. sprzedano 56 402 sztuk Mercury. Do 1967 r. sprzedaż spadła do 24 532 sztuk. Ceny modeli dwudrzwiowych wzrosną z 2206 dolarów do 2284 dolarów. Waga pozostaje praktycznie niezmieniona. Czterodrzwiowy sedan stracił kilka funtów, ale kosztuje o 52 dolary więcej. Ludzie odchodzą od wersji podstawowych.
Zmiany w zakresie Capri i Caliente
Liczba jednostek Capri spadła o prawie 10 tys. W 1966 roku sprzedano 30 666 sztuk. Do 1967 roku liczba ta spadła do 20 963 sztuk. Sprzedaż czterodrzwiowych sedanów spadła o 6000 sztuk. Coupe z twardym dachem nieco urosło. Ceny nieznacznie wzrosły. Waga wzrosła. Wydaje się, że środkowy segment się kurczy.
Caliente radził sobie lepiej niż Capri, ale gorzej niż 202. Całkowita produkcja spadła z 47 717 do 20 658 sztuk. Sprzedaż coupe spadła o połowę. Kabriolet zniknął. Merkury ich przerwał. Czterodrzwiowe sedany w dalszym ciągu radzą sobie dobrze. Ceny wzrosły. Waga pozostała stabilna. To praktyczna opcja dla rodzin poszukujących stylu.
Załamanie sprzedaży cyklonu
Wydajność Cyclone jest przerażająca. Całkowita produkcja gwałtownie spadła z 24 164 do 6910 sztuk. Oznacza to redukcję o 71%. Tak naprawdę przetrwało tylko coupe GT. Wzrost wyniósł 737 jednostek. Standardowe coupe z twardym dachem było katastrofą. Wolumen sprzedaży spadł o 4 207 sztuk. Cena wzrosła o 37 dolarów. Waga pozostała stabilna.
Kabriolet zniknął. Liczba kabrioletów GT została zmniejszona z 2158 do 378 sztuk. Liczba standardowych kabrioletów spadła z 1305 do 431 sztuk. Po co robić samochód z miękkim dachem, skoro nikt go nie kupi? Coupe GT z twardym dachem stało się jedyną realną wersją sportową. Waży 3372 funtów. Cena wyniosła 3034 dolarów. To było drogie.
Problemy kombi
Kombi również skurczyły się. Całkowita sprzedaż wagonów spadła z 11 475 jednostek do 8070 sztuk. Sprzedaż Voyagera spadła z 7595 do 4930 sztuk. Liczba wieśniaków spadła z 3880 do 3140 jednostek. Ceny rosną. Niewielki przyrost masy ciała. Rozstaw osi pozostaje na poziomie 113 cali. To samochody użytkowe. Samochody użytkowe nie sprzedają się już tak dobrze, jak kiedyś.
Duży obraz
Całkowita sprzedaż Cometa w 1966 roku: 170 426 sztuk.
Całkowita sprzedaż Cometa w 1967 r.: 81 133 sztuk.
Rynek zmniejszył się o połowę. Czy to upadek gospodarki? Nie. Czy Merkury oszalał? Może. Ale spójrz na Cyclone GT. Jest to jedyny model o wysokich osiągach, który wzrósł. Waży 3372 funtów. Cena wyniosła 3034 dolarów. Miał pakiet wyposażenia GT. Dla entuzjastów oto odpowiedź na pytanie: „Który Mercury Comet GT jest najlepszy?”
Reszta linii jest martwa. Capri zniknęło. Caliente przestało istnieć. 202 stało się już tylko wspomnieniem. Sprzedaż kombi spadła. Jedynie coupe GT z twardym dachem pozostaje niezmienione. To najnowszy wpis w związku z boomem na samochody typu muscle car. Po 1967 roku wszystko się zmieniło. Kometa już nigdy nie będzie taka sama. GT to szczyt. W takim razie to tylko liczba w podręczniku historii.