BYD Denza Z9 GT w ekskluzywnej wersji ze szwajcarskim zegarkiem Chopard sprzedany za 811 000 dolarów

16

Młot licytatora uderzył w cokół. 700 000 euro.

Jest to równowartość około 811 000 dolarów, czyli około 5,5 miliona juanów. Cena za jedną Denzę Z9 GT. Ale nie byle jaki Z9 GT. Model ten jest dosłownie przesiąknięty marką Chopard – zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz.

„Interpretacja inspirowana sztuką biżuterii” – tak opisała samochód Caroline Scheffele, współprzewodnicząca zarządu Chopard.

BYD jasno określiło swoje stanowisko: ten samochód powstał tylko raz. Na zawsze. Został opracowany specjalnie na 32. Festiwal Filmowy w Cannes w Antibes. Wspólny projekt producenta samochodów i szwajcarskiego giganta luksusowego. Cały dochód zostanie przekazany na badania nad AIDS za pośrednictwem Fundacji amfAR.

Wewnątrz złota

Przyjrzyj się bliżej, a cena wzrośnie. Dziko wysoki.

Złote akcenty otaczają ciało. Zaglądając do środka, nie poczujesz się jak w kokpicie, ale w skarbcu kosztowności. Ametystowe elementy ozdobne zdobią deskę rozdzielczą. Przyciski sprawiają wrażenie klejnotów. Przełączniki fizyczne, a nie tylko ekrany dotykowe. Haftowane logo „C” na siedzeniach. Markowe podkładki do ładowania bezprzewodowego. Nawet ekran systemu multimedialnego otrzymał skórkę Chopard.

Ale to nie skończyło się na samochodzie.

Zestaw zawierał jego i jej zegarki Chopard. Specjalnie wykonany bagaż. Kompletny pakiet lifestylowy dla ultrabogatych społecznie.

Li Ke, wiceprezes wykonawczy BYD, nazwał to mariażem technologii motoryzacyjnej i luksusowego rzemiosła. On ma rację. Dziwnie jest myśleć o strzelającym hamulcu (sportowym kombi) jak o biżuterii. Ale oto jesteśmy.

Pod maską

Zapomnij na chwilę o brokacie. Co sprawia, że ​​Z9 GT działa?

Bateria litowo-żelazowo-fosforanowa drugiej generacji. Ultraszybka technologia ładowania. Prawdziwe rzeczy. Samochód trafił do sprzedaży klientom w marcu. Ceny w Chinach zaczynają się od 269 800 juanów (około 39 000 dolarów) i sięgają około 370 000 juanów (53 000 dolarów).

Nieźle jak na samochód, który ładuje się tak szybko, że przestraszyłby stacje benzynowe.

Jest jeden szczegół, który zwykle umyka uwadze. Właściciel niedawno ujawnił koszt wymiany tej fantazyjnej baterii Blade 2.0. Poniżej 11 600 dolarów. Wycena dealera to potwierdziła. Nie do końca tanie. Ale w porównaniu z niektórymi rachunkami za naprawę Tesli? Prawie rozsądne.

BYD nie pozostaje bezczynna. Wkrótce za granicą pojawi się sześć tysięcy nowych ultraszybkich stacji ładowania. Europa otrzyma modele Z9 GT i D9. Ekspansja to słowo klucz.

Czy to najdroższy samochód BYD w historii?

Czasami tak.

W kwietniu supersamochód Yangwang U9 Xtreme został sprzedany na Salonie Samochodowym w Pekinie za ponad 20 milionów juanów. To 2,76 miliona dolarów, więc technicznie rzecz biorąc, wersja Chopard Z9 GT nie jest najdroższą transakcją BYD w historii. To jest drugie miejsce.

Niemniej jednak. Pozostaje to jedno z ich najbardziej znanych posunięć na arenie międzynarodowej. Gala charytatywna w Cannes? Trudno sobie wyobrazić lepsze tło.

Sprzedaż naprawdę rośnie

Pośród całego tego luksusowego zgiełku kupują także zwykli ludzie.

Liczby nie kłamią. W kwietniu 2025 roku Denza sprzedała w Chinach 3962 egzemplarze Z9 GT. Jest to skok z 71 jednostek w marcu. W lutym było ich zaledwie 150. Z9 GT stanowił 37,3% całej sprzedaży Denzy w tym miesiącu.

Wcześniej w 2025 r. miesięczna sprzedaż oscylowała wokół 700 sztuk. W sierpniu sprzedano 850 sztuk. Wzrost jest stabilny.

Co więc stanie się dalej? Czy sieć ultraszybkich stacji ładowania zdąży dogonić auta dostarczane do Europy? Prawdopodobnie. A może nie.