Zapomnij o szumie. Elektryczny Ford Ranger nie pojawi się w najbliższym czasie. Jeśli na to liczyłeś, odłóż pióro.
Ford ogłosił to bezpośrednio podczas prezentacji Rangera MY2025.5. Firma bada tę możliwość, ale w tej chwili liczby nie są spójne. Technologia baterii jest słaba. Popyt jest niski. Te dwa czynniki się nie znoszą.
Mario Brandini, kierownik programu platformy pickup, wyjaśnił wszystko bardzo jasno.
Mógłbyś to zrobić, gdyby prawa fizyki pozwoliły ci osiągnąć pożądane cechy. Ale oni na to nie pozwalają.
Nazwał to „równaniem biznesowym”. Czy akumulator poradzi sobie tak samo jak diesel? W tej chwili – nie. Same prawa fizyki działają przeciwko nim. Ford nie ignoruje przyszłości. Patrzą na niego. Firma odmawia jednak zbudowania pickupa, który nie sprawdzi się w terenie tylko dlatego, że ma zieloną plakietkę.
Ambrose Henderson dodał kolejną warstwę do problemu. Australia ma straszną infrastrukturę ładowania dla tych użytkowników. Większość sprzedaży pojazdów elektrycznych tutaj pochodzi z małych crossoverów. To są osoby dojeżdżające do pracy. Osoby, które ładują swoje samochody w domu i nie muszą martwić się o ciągnięcie przyczepy przez Góry Błękitne.
Jeśli holujesz pojazd o masie 3,5 tony, technologia nie jest jeszcze w pełni rozwinięta.
O to właśnie chodzi. Nagłówki gazet informują o wzroście sprzedaży pojazdów elektrycznych. Wszędzie widzimy Teslę. Spróbuj jednak znaleźć stację ładującą w pobliżu kamieniołomu. Powodzenia. Henderson wskazuje na rozbieżność między tym, czego klienci chcą (nowy gadżet) a tym, czego potrzebują (niezawodne narzędzie pracy). Ford jest zaangażowany w potrzeby klientów.
Czy to jest wyjątkowe? Nie. Rozejrzyj się po rynku australijskim. W tej chwili mamy dwa prawdziwie elektryczne pickupy.
- LDV eT60, który sprzedaje się powoli.
- KGM Musso EV, zbudowany na korpusie skorupowym, a nie na prawdziwej ramie drabinkowej.
Gdzieś krążą plotki. Elektryczna Toyota HiLux na platformie typu body-on-frame już prawie u nas. MG planuje U9, ale data premiery nie została jeszcze ogłoszona. Isuzu potwierdziło D-Max EV dwa lata temu. Nadal nie ma informacji o dacie premiery.
Wygląda na to, że wszyscy tak samo jak Ford czekają na przełom technologiczny. Być może nawet silniejszy. Ford ma tę zaletę, że może powiedzieć „jeszcze nie czas”, nie ryzykując narażania całej historii Rangera na rzecz jednego, nieprzetestowanego akumulatora.
Więc gdzie jesteś? Czekanie.
Być może na jakiś czas. Albo dopóki prawa fizyki nie zostaną zaktualizowane.























