Toyota rezygnuje ze znaku towarowego „Apex”: nawiązanie do nowej Camry

4

Podsumowanie

  • Toyota złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego „Camry Apex”.
  • Sygnalizuje to możliwe wypuszczenie sportowej wersji podobnej do linii Corolli.
  • Spodziewaj się lepszego zawieszenia. Ale nie planuj zwiększania mocy.
  • Nie oczekuj, że będzie tani, ale nie oczekuj też niesamowitej szybkości.

Wyciek zgłoszenia znaku towarowego odkryty przez CarBuzz sugeruje, że Toyota w końcu poważnie myśli o stworzeniu szybszej Camry. Chociaż „szybko” nie byłoby całkowicie poprawne. Może sportowy. W dniu 30 czerwca 2026 roku Toyota złożyła dokumenty w U.S.P.T.O. pod nazwą „Camry Apex”. Aplikacja obejmuje pojazdy i części zamienne. Na ten moment nie ma więcej oficjalnych informacji.

Pamiętacie Corollę Apex Edition? Pojawił się w 2021 roku. Produkcja była kontynuowana do 2022 roku. Następnie zastąpiła go GR Corolla.

Toyota była wówczas surowa. W pierwszym roku wyprodukowano zaledwie 6000 egzemplarzy Corolli Apex. Tylko 120 z nich miało sześciobiegową manualną skrzynię biegów. Odpoczynek? CVT.

Odznaki Apex nie dotyczą szybkości. Chodzi o wytrzymałość.

Czym w zasadzie jest Apex?

Jeśli historia się powtórzy, Camry Apex nie zmieni silnika. Konfiguracja hybrydowa pozostanie taka sama. Dostajesz 225 koni mechanicznych w standardzie lub 232 z napędem na wszystkie koła. Brak wzmocnienia. Brak turbodoładowania. To te same ekonomiczne silniki, które kupujesz na parkingu.

Dlaczego więc potrzebujesz odznaki?

Zobaczcie, co Toyota zrobiła z Corollą. Ten sam silnik o mocy 169 KM, co model podstawowy. Ale zmniejszyli prześwit. Dodano unikalne sprężyny. Amortyzatory zostały wyregulowane. Nowe ograniczniki skoku zawieszenia. Nawet elektroniczne sterowanie było indywidualne.

Dodali nawet nierdzewny układ wydechowy typu cat-back. W przypadku hybrydy brzmi to absurdalnie. Ale Camry ciągle uruchamia się i zatrzymuje. Być może tworzy to dziwne tło dźwiękowe. A może to po prostu marketingowy bełkot. Kto wie?

W zeszłym roku na targach SEMA w Las Vegas Toyota przygotowała nas na to. Zaprezentowali koncepcję GT-S. Spojrzał szybko. Ta marka? Wydaje się, że jest to pierwszy krok w kierunku urzeczywistnienia tej koncepcji.

Ale o to chodzi. Znaki towarowe są tanie. Żadnych obietnic.

Czy nie byłoby wspaniale, gdyby faktycznie zlikwidowali lukę w produktywności?

Zamieniłbym wszystkie te poprawki zawieszenia na akumulator i silniki RAV4 Plug-in. Dodaj trochę sprzętu GR. To rzeczywiście zastąpiłoby brakujący silnik V6. Zamiast tego prawdopodobnie otrzymamy kolejną wersję, która będzie kosztować więcej za nieco niższą wysokość jazdy.

Czy jest lepszy od podstawowego modelu? Tak.

Czy tego właśnie chcieliśmy? Sporny.