Oto on – BYD Shark. Pickup z podwójną kabiną, który patrzy prosto w oczy Forda Rangera i rzuca mu wyzwanie. Ceny zaczynają się od około 47 000 GBP. To czyni go bezpośrednim konkurentem w klasie, w której króluje flaga brytyjska.
Wnętrze oferuje bogate wyposażenie: 12-głośnikowy system audio, podgrzewane i chłodzone fotele, ekoskóra, ogromny 15,6-calowy ekran dotykowy oraz kolejny wyświetlacz dla kierowcy mierzący 10,25 cala. Z przodu i z tyłu znajdują się czujniki parkowania, a także kamera 360 stopni. Sprzęt jest hojny.
Ale BYD to coś więcej niż tylko komfort. Ich atutem jest platforma DMO (Dual Motor Off-road). Jest to elektrownia hybrydowa, w której główną pracę wykonują silniki elektryczne, a silnik benzynowy służy jako rezerwa. Pod maską znajduje się czterocylindrowy silnik z turbodoładowaniem o pojemności 1,5 litra i dwa silniki elektryczne.
Dzięki takiemu rozwiązaniu znikają zwykłe blokady mechanizmów różnicowych i przekładnie redukcyjne. Zamiast tego otrzymujesz tryby jazdy terenowej, w których oprogramowanie optymalizuje moment obrotowy.
Szybko? Niewątpliwie.
435 KM
Przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,7 sekundy. To bardzo szybko jak na pickupa.
Pojemność akumulatora wynosi 29,58 kWh. Jazda wyłącznie na napędzie elektrycznym – 55 mil. Obsługuje szybkie ładowanie DC do 55 kW. Ładowanie od 30% do 80% zajmuje zaledwie 21 minut.
Głównym konkurentem jest Ford Ranger PHEV. Ma tylko 275 KM i zasięg na napędzie elektrycznym 40 km. BYD oferuje prawie dwukrotnie większy zasięg elektryczny i znacznie większą moc.
Ale jest pewien niuans.
Załadunek i holowanie?
Tutaj BYD jest gorszy od Forda.
Dokładne wartości ładowności i masy holowanej w specyfikacjach wydają się nienormalnie niskie lub wypaczone w surowych danych, ale ogólny wniosek jest jasny: ładowność i masa holownicza nie zapewniają przewagi konkurencyjnej w porównaniu z tradycyjnymi pickupami.
Prawdziwa historia kryje się w podatkach.
Zwrot podatku VAT?
Nie.
Użytkownicy biznesowi nie mogą odzyskiwać podatku VAT przy zakupie BYD Shark. W przypadku Forda Rangersa jest to często możliwość, która zmniejsza atrakcyjność BYD dla wielu flot komercyjnych.
Jednak w przypadku samochodów służbowych sytuacja się zmienia.
W Wielkiej Brytanii pick-upy nie są już uznawane za wyłącznie pojazdy użytkowe do celów podatku od samochodów służbowych. Obecnie są opodatkowane jak pojazdy osobowe.
Diesel Ranger podlega opodatkowaniu w wysokości 37%.
Ranger PHEV Hybrid – 20%.
A co z BYD Sharekiem?
Emisja CO2 wynosi 46 g/km.
To plasuje go w niższym przedziale podatkowym niż Ford PHEV.
Głównym atutem jest niski podatek BiK (Benefit in Kind).
Steve Beattie, zastępca dyrektora BYD w Wielkiej Brytanii, powiedział w 2024 r. Auto Express, że kluczowym czynnikiem była zmiana przepisów podatkowych. Rynek się zmienił. Zniknęły ulgi podatkowe na olej napędowy. Obecnie właściciele pickupów z silnikiem Diesla muszą przejść na pojazdy hybrydowe lub elektryczne, a BYD uważa, że ich hybrydowy pick-up idealnie pasuje do tej niszy.
Ford Ranger dominuje na rynku pickupów, a Ford wykonuje świetną robotę. Ale zasady gry się zmieniły. Pickupy były kiedyś luką podatkową, ale teraz są opodatkowane jak samochody. Dlatego właściciele silników wysokoprężnych muszą przejść na pojazdy hybrydowe lub elektryczne, a BYD uważa, że jego pickup PHEV idealnie nadaje się do tej roli.
Jestem przekonany, że odbierze to sprzedaż Rangerowi.
Dlaczego?
On jest inny.
Podobnie jak właściciele Tesli Model Y, którzy chcieli spróbować czegoś nowego. Fani Tesli często przechodzą na inne marki. Kierowcy Rangerów utknęli albo z wysokimi podatkami na olej napędowy, albo z hybrydami Forda. BYD oferuje alternatywę.
Samochód z dużą ilością ekranów.
Samochód, który prowadzi się jak sedan nawet w terenie.
I za które nie można zwrócić podatku VAT.
To jest hazard.
Podejście oparte na technologii w sektorze pojazdów użytkowych.
Rynek pokaże.























