Brytyjski przemysł samochodowy ostrzega przed zagrożeniami gospodarczymi wynikającymi z nowych unijnych przepisów „Made in Europe”.

16

Brytyjski sektor motoryzacyjny bije na alarm w związku z proponowanymi przepisami Unii Europejskiej, które mogą pozbawić brytyjskie samochody, komponenty i akumulatory pojazdów elektrycznych (EV) kluczowych preferencji finansowych.

Liderzy branży wzywają do pilnego przeglądu unijnej ustawy o przyspieszeniu przemysłu (IAA), ostrzegając, że obecny projekt grozi wykluczeniem Wielkiej Brytanii z jednego z najważniejszych partnerstw handlowych.

Istota sporu: Czym jest IAA?

Proponowana ustawa o przyspieszeniu przemysłu jest strategicznym posunięciem Unii Europejskiej mającym na celu wzmocnienie własnej bazy produkcyjnej. Wprowadzając oznaczenie Made in Europe, UE stara się chronić swój krajobraz przemysłowy przed napływem tańszych modeli, zwłaszcza tych wyprodukowanych w Chinach.

Zgodnie z obecnym wnioskiem pojazdy i części spełniające rygorystyczne europejskie kryteria produkcyjne będą mogły kwalifikować się do:
Dotacje rządowe na wsparcie produkcji i innowacji.
Korzyści podatkowe dla samochodów służbowych, co jest niezwykle istotne dla dużych odbiorców.
Dodatkowe limity emisji CO2, zwłaszcza dla małych pojazdów (o długości poniżej 4,2 m).

Problem brytyjski: Ze względu na zmiany regulacyjne po brexicie pojazdy wyprodukowane w Wielkiej Brytanii nie spełniają obecnie kryteriów „Wyprodukowano w Europie”. Oznacza to, że samochody brytyjskie mogą stawić czoła wyższym kosztom i zmniejszonemu popytowi na rynku UE w porównaniu z ich europejskimi odpowiednikami.

Dlaczego to ma znaczenie: czynnik floty korporacyjnej

Stawka dla brytyjskiego przemysłu samochodowego jest niezwykle wysoka, przede wszystkim ze względu na strukturę europejskiego rynku samochodowego.

Floty korporacyjne stanowią około 60% całej sprzedaży nowych samochodów w Europie.

W związku z proponowanymi przepisami IAA usuwającymi ulgi podatkowe dotyczące samochodów służbowych w przypadku pojazdów wyprodukowanych poza UE, brytyjscy producenci ryzykują utratę dostępu do największego segmentu rynku europejskiego. Może to poważnie podważyć partnerstwo handlowe o wartości 70 miliardów funtów między Wielką Brytanią a UE.

Przejście na elektryfikację

Moment wprowadzenia tego prawodawstwa ma kluczowe znaczenie, ponieważ branża przechodzi poważną transformację technologiczną. Chociaż większość brytyjskiego eksportu do UE pochodzi obecnie z pojazdów z silnikiem spalinowym, sytuacja szybko zmienia się w kierunku mobilności elektrycznej.

Na przykład:
Zakład Nissana w Sunderland rozpoczął niedawno produkcję w pełni elektrycznego Nissana Leaf.
– W najbliższej przyszłości spodziewane jest uruchomienie produkcji elektrycznej wersji Nissana Juke.

Aby nowe modele elektryczne pozostały konkurencyjne w Europie, muszą mieć dostęp do tych samych korzyści, co samochody montowane w UE. Bez tych korzyści przekształcenie Wielkiej Brytanii w centrum produkcji pojazdów elektrycznych mogłoby się opóźnić, zanim będzie mogło w pełni nastąpić.

Reakcja branży

Mike Howes, dyrektor naczelny Stowarzyszenia Producentów i Handlowców Motoryzacyjnych (SMMT), ostrzegł, że nowe przepisy mogą zniweczyć lata ciężkiej pracy. Zauważył, że choć producentom udało się pokonać początkowe trudności związane z brexitem i osiągnąć rekordowy poziom handlu pojazdami zelektryfikowanymi, IAA zagroziła podważeniem tego postępu.

Howes argumentuje, że ustawodawstwo może zagrozić Umowie o handlu i współpracy, ostatecznie szkodząc miejscom pracy, inwestycjom i innowacjom po obu stronach kanału La Manche.


Wniosek
Proponowane przepisy UE tworzą znaczącą barierę regulacyjną, która może odizolować brytyjski przemysł motoryzacyjny od jego głównego rynku eksportowego. Jeśli przepisy „Made in Europe” zostaną wdrożone bez ustępstw na rzecz Wielkiej Brytanii, może to postawić pod znakiem zapytania opłacalność ekonomiczną produkcji brytyjskich pojazdów elektrycznych i zdestabilizować długotrwałe stosunki handlowe.