„Nowoczesna klasyka”. Dziwne zdanie. Oksymoron? Może. Dla niewprawnego oka te samochody wyglądają jak… samochody. Te zwykłe, które widzisz na każdym kroku.
Penguin Books zrobiło to z powieściami, więc dlaczego nie mielibyśmy zrobić tego samego z samochodami?
W dawnych dobrych czasach słowo „klasyczny” kojarzyło się ze starszymi facetami z MGB jadącymi na pchli targ. Współczesne magazyny motoryzacyjne pogardzały tym terminem, uważając, że cuchnie na mole. Tymczasem publikacje poświęcone samochodom klasycznym zbyt dbały o swój wizerunek. Nie chcieli, żeby czytelnicy myśleli o samochodach, które bardziej nadawałyby się na parking McDonald’s.
Ale czasy się zmieniły. Strefy czystego powietrza, powszechna elektryfikacja i fotoradary zbliżyły ludzi. Miłośnicy zabytkowego Bentleya i miłośnicy najnowszych technologii spotykają się w połowie drogi. Ten złoty środek to nowoczesna klasyka.
Co można uznać za współczesną klasykę?
Pojęcie to jest niejasne. To, co jest dobre dla rynku, jest złe dla precyzyjnych definicji.
Ed Callow z Collecting Cars ujmuje to bez ogródek:
“Uważam, że nowoczesne klasyki to „demokratyczna” część rynku samochodów kolekcjonerskich. Nie mają ścisłych dat rozpoczęcia i zakończenia. Mówimy o samochodach z lat 80. i 90. aż do wczesnych modeli z 2000 roku.”
Jednak w przypadku tej listy będziemy rygorystyczni. Pod uwagę brane są tylko samochody wyprodukowane po 2000 roku.
Mercedes-Benz CLS (2003–2024)
2500 GBP – 10 000 GBP
Tutaj mamy uosobienie oksymoronu: czterodrzwiowe coupe.
Samochód bazował na podwoziu Klasy E, ale nie przypominał niczego innego. Gładkie linie, duża prędkość, materiały o statusie w obudowie, której ludzie prawie nie rozumieją. Wszystkie wersje posiadały napęd na tylne koła i automatyczną skrzynię biegów 7G-Tronic.
Zawieszenie pneumatyczne? Fakultatywny. Skórzane wnętrze (częściowo), elektryczne fotele, klimatyzacja, czujniki parkowania? Wyposażenie standardowe na tamte czasy.
Dziś ceny tych samochodów spadły. Ale tanie nie zawsze oznacza łatwe w utrzymaniu. Wczesne wersje benzynowe miały problemy z wałkami wyrównoważającymi. Jeden z właścicieli zalecił ich całkowite unikanie. Czujniki skrzyni biegów mogą ulec awarii. Właściciele silników wysokoprężnych muszą borykać się z silnikami klap kolektora dolotowego.
Jeśli natkniesz się na taki pojazd, przyjrzyj się uważnie historii serwisowej. Nie jest to łatwe, ale może warto zaryzykować za niższą cenę.
Porsche Cayman 987 (2005–2012)
7500 GBP – 30 000 GBP
Każdy entuzjasta ma ten model na swojej liście życzeń: 987.
Dlaczego? Ponieważ silnik znajduje się tam, gdzie powinien być – pośrodku. Nie od tyłu, bez poparzenia kolan jak 911 w tym samym wieku. Dzięki temu możesz jeździć bardziej agresywnie i pokonywać zakręty pod kątami, o których nigdy wcześniej nie myślałeś, że są możliwe.
Sześciobiegowa manualna to czysta przyjemność. Prawdziwe biegi, ciężkie sprzęgło, pedały dające prawdziwe sprzężenie zwrotne. Dostępny jest również automatyczny PDK. Jest szybki. Czasy zmian są olśniewająco krótkie.
Aby jednak w pełni cieszyć się jego potencjałem, będziesz musiał nacisnąć przyciski na kierownicy. Czasami nie wydaje mi się to właściwe. Po co płacić porsche za szturchanie małych plastikowych guzików zamiast pociągania za dźwignię?























