Wreszcie trafił do kamery.
Wiedzieliśmy, że za kulisami czai się nowa generacja elektrycznego kombi BMW. Teraz mamy zdjęcia szpiegowskie. I muszę przyznać, że wyglądają świetnie. To nie tylko pojemniki w kształcie pudełek do przechowywania rzeczy z naklejonymi emblematami, ale prawdziwe rozwiązania projektowe.
Przed nami BMW i3 Touring.
Brat bliźniak sedana i3, wypuszczonego w tym roku. Wersja z przedłużonym dachem.
Krótkie wskazówki, które pojawiły się na początku tego roku, trzymały nas w niepewności. Te prototypowe ujęcia ukrywają część kamuflażu, umożliwiając uchwycenie kształtu. Nawet oklejony naklejkami samochód wygląda ostro. Nowoczesny.
Wygląda na to, że nie będziesz musiał wybierać pomiędzy pojemnością bagażnika a estetyką samochodu.
Zwróć uwagę na szczegóły. Wpuszczane klamki do drzwi. Wyczyść linie powierzchni. Proporcje krzyczą atletyzmem, szczególnie w porównaniu z obecnym benzynowym kombi serii 3, obecnie dostępnym w salonach. Zawsze wydawał się trochę miękki w swojej sylwetce. A ten? Więcej dopasowania.
Pas linii ciała podnosi się. Od tylnych drzwi aż do słupka D. Wizualnie „ściska” to tylne boczne szyby. Dach wygląda na niższy. Bardziej usprawnione. Czy to sztuczka światła? Może. Ale dach nie zagina się w dół jak w coupe. Pozostaje płaska. W większości. Bo ktoś musiał w ogóle pamiętać, po co istnieją kombi. Nośność. Tom. Przestrzeń.
Ten sam wygląd. Kolejny szkielet.
Pod warstwą błyszczącej farby? Zupełnie inny świat.
Sedan zbudowany jest na platformie Neue Klasse. To dedykowana platforma BMW do pojazdów elektrycznych. Ten kombi jest traktowany tak samo.
W przygotowaniu jest także wersja benzynowa. Nie zdziw się. Ale będzie jeździć na platformie CLAR. Jest to unowocześniona wersja projektu, na którym opiera się obecna seria 3 z napędem spalinowym. Różne szkielety. Prawie identyczny wygląd.
Jeśli nie zwrócisz uwagi na różnicę w rozstawie osi, konstrukcja zewnętrzna jest ogólna. Wnętrze jest jeszcze bardziej podobne. Nowe kombi będzie miało także kabinę z Panoramic iDrive. Ten szeroki panel cyfrowy biegnący wzdłuż dolnej krawędzi przedniej szyby? Już się domyśliłeś.
A co z mocą?
Oczekuje się, że będzie dokładnie pasować do sedana.
Na chwilę obecną potwierdzono montaż dwóch silników. Wersja i3 50 xDrive. 463 konie mechaniczne. Potężny. Ale poczekaj.
Spójrz na crossover iX3. Spójrz na liczby. Wersja z napędem na tylne koła jest już praktycznie wyryta w kamieniu. Nazwij to i3 40. Jeden silnik. 316 koni mechanicznych. Wystarczający na większość tras.
Ponad 520 mil? Tak, najprawdopodobniej.
Gra o przetrwanie w obszarze zasięgu zmienia się tutaj.
BMW nie żartuje. Szósta generacja technologii eDrive. Architektura 800 V. Nowe cylindryczne ogniwa akumulatorowe. Bateria jest ogromna. Pojemność 108,7 kWh.
Czy uda mu się dorównać oszałamiającemu przebiegowi 559 mil (900 km) w cyklu WLTP wymaganemu dla sedana? Mało prawdopodobny.
Istnieją prawa fizyki. Kombi jest cięższy. Wyższy. Mniej aerodynamiczny niż przysadzisty sedan. Na pewno pochłonie kilka kilometrów zasięgu.
Ale niewiele.
Najprawdopodobniej nadal będzie to elektryczne kombi o najdłuższym zasięgu na rynku. Dosłownie.
Wydajność nie zawsze oznacza mały rozmiar. Czasami jest to po prostu wynik sprytnej inżynierii.
Wersje wydajnościowe? Jasne, że tak.
BMW nie produkuje w tym segmencie wyłącznie „modeli bazowych”. Wersja M Performance jest nieunikniona.
I wtedy pojawia się ważniejsze pytanie.
Pamiętacie kultowy status benzynowego M3 Touring? Ludzie kochają szybkie kombi. Bardzo. Całkowicie elektryczny M3 Touring z czterema silnikami to nie tylko marzenie. Mógłby w dużym stopniu zapożyczyć się z koncepcji sedana Neue Klasse, którą już widzieliśmy. Cztery silniki. Ogromny moment obrotowy. Praktyczność, w której słowo „zabawa” jest nierozłączne.
Kto zatem kupi sedana, skoro taki samochód istnieje?
Dowiemy się tego wkrótce. Tymczasem pozostaje nam tylko czekać na premierę.























